szkolenia na strzelnicy dla dzieci w gdańsku

Wyobrażenie obecności dziecka na strzelnicy powszechni budzi mieszane odczucia. Z jednej strony to przygoda, emocje, coś nietuzinkowego. Z drugiej – czy powinniśmy zabierać nasze pociechy w miejsce gdzie może być głośno i niebezpiecznie? A tak kojarzone są strzelnice.

Opowiem o swoich doświadczeniach z dziećmi na strzelnicy.

Brak granic wiekowych

Polskie prawo nie przewiduje żadnych ograniczeń w dostępie dzieci do strzelnic. Decyzję o tym czy i w jakim wieku zabrać dziecko na strzelnicę pozostawia się rodzicom. I słusznie – to oni najlepiej znają swe pociechy, ich marzenia i potrzeby.

Przepisy prawa wprowadziły natomiast mechanizmy mające zapewniać bezpieczeństwo na strzelnicach, do których dopuszcza się przecież całkowitych amatorów. Kluczową rolę spełnia tu tzw. „prowadzący strzelanie”, a więc osoba, która czuwa nad przebiegiem strzelania i dba o bezpieczeństwo osób którym udostępnia się broń palną.

Na prowadzącym strzelanie spoczywa cały ciężar takiego ułożenia przebiegu spotkania na strzelnicy, by dostosować je do cech psychofizycznych i umiejętności fizycznych strzelającego. Dotyczy to w szczególności dzieci.

Co właściwie może robić dziecko na strzelnicy?

dzieci na strzelnicyNajmłodsi przychodzą zazwyczaj z rodzicami, by wspólnie przeżyć przygodę. Broń widzą przecież wszędzie – telewizji, grach video, sklepach z zabawkami. Ale przecież nawet zakup dobrze wykonanej repliki do postrzelania na podwórku, pozostawia niedosyt. A na strzelnicy można taką broń nie tylko dotknąć!

Nie są to jedynie slogany. Zdarzył mi się (tak!) 6-latek, który tak pasjonował się bronią, iż sam określał jej typy które widział na strzelnicy i opowiadał mi o budowie broni. Spotkanie na strzelnicy było ukoronowaniem marzeń, które może kiedyś przerodzą się w pasję.

Najmłodszym staramy się przede wszystkim  przyswoić respekt do wszelkiej broni, nie tylko palnej. Uświadamiamy jak broń może być niebezpieczna, uczymy zachowań z bronią, pokazujemy że nawet – dostępną powszechnie – wiatrówką można zrobić krzywdę.

Strzelanie odbywa się z odpowiednio dobranej broni,  pod stałym nadzorem instruktora. Tu nie ma pośpiechu, dzięki czemu jest czas na odpowiedź na 1.000 pytań. 🙂

Na koniec tarcza, łuski i zdjęcie z bronią. Może kubek lub medal na pamiątkę. Będzie co opowiadać kolegom!

Przykładowe zajęcia na strzelnicy dla najmłodszych–>

Strzelanie z młodzieżą

Obecnie młodzież ma coraz mniej okazji do wykazywania się cierpliwością i koncentracją. W społeczeństwie informacyjnym oczekujemy szybkich reakcji, szukamy nowych bodźców, a gdy tego nie otrzymujemy – rezygnujemy, niecierpliwimy się. Zmorą młodzieży są gry video, które bezpowrotnie zabierają czas jaki poprzednie pokolenia pożytkowały na rozwój zdolności manualnych, sport czy relacje interpersonalne.

Strzelectwo jest specyficznym sportem. Nie wymaga wyjątkowej kondycji fizycznej, a nieco siły, spokoju i koncentracji. To nie gra video, w której sukces zależy od refleksu, czy znajomości planszy.  W zetknięciu z bronią palną młodzież odkrywa często nieznaną część siebie. Broń waży i trzeba ją utrzymać przed sobą; „spudłowany” strzał jednych motywuje, innych drażni. Kilkadziesiąt minut w pozycji strzeleckiej, nowe procedury postępowania i świadomość broni palnej we własnych rękach daje silną dawkę emocji, która wyczerpuje i dekoncentruje. Jak z tym wszystkim sobie poradzimy?

Obecność nastoletniego dziecka na strzelnicy może więc przynieść wiele korzyści, rozwijając nie tylko nowe umiejętności, ale i pogłębiając świadomość ograniczeń swego ciała i psychiki. A wraz ze wzrostem świadomości i odpowiedzialności możemy starać się włączać elementy treningu strzeleckiego, prowadzącego do samodoskonalenia, czy w końcu – udziału we współzawodnictwie sportowym.

Wraz ze wzrostem popularności strzelectwa, coraz większe grono rodziców  korzystają z voucherów na strzelnicę, wysyłając swą dorastającą młodzież na nowe wyzwania.

Moje doświadczenia

Przeprowadziłem wiele spotkań z udziałem dzieci w różnym wieku. Spotkania miały bardzo różny przebieg i formułę, dobraną do wieku i możliwości dziecka. Nie uwieczniam ani nie publikuję wizerunków, ani dorosłych ani dzieci. Ale zapewniam, że wszystkie z nich zakończyły się uśmiechem, zarówno rodziców i dzieci.

Ewentualny sceptycyzm (zazwyczaj mam) do samego pomysłu zabrania dziecka na strzelnicę, bardzo szybko ustępował radości rodzica z entuzjazmu dziecka. Bo dzieci zazwyczaj reagują bardzo pozytywnie na możliwość poobcowania choćby na chwilę ze ..światem dorosłych.

Zapraszam do wspólnej przygody!

Krzysztof Kuczyński
instruktor strzelectwa