zatarcie skazania

Zatarcie skazania to nic innego jak fikcja prawna, nakazująca powszechnie traktować skazanie jako niebyłe. Wiąże się to też z obowiązkiem wykreślenia informacji o wyroku karnym z Krajowego Rejestru Sądowego.

Od chwili zatarcia skazania nie można powoływać się na fakt skazania w jakimkolwiek postępowaniu, w tym administracyjnym.

Skazanie jako przesłanka odmowy wydania pozwolenia

Ustawa o broni i amunicji wprost nakazuje organom Policji odmówić wydania pozwolenia na broń w przypadku osoby uprzednio skazanej prawomocnym orzeczeniem sądu za:

a) umyślne przestępstwo lub umyślne przestępstwo skarbowe,
b) nieumyślne przestępstwo:
– przeciwko życiu i zdrowiu,
– przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji popełnione w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego albo gdy sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia.

Fakt skazania dokumentowany jest informacją z Krajowego Rejestru Karnego. Stanowi to wystarczającą przyczynę odmowy wydania pozwolenia.

Co jednak w przypadku gdy nasze skazanie uległo przedawnieniu? Zatarcie skazania spowoduje, że dostarczymy „czysty” dokument z KRK.

Odmowa wydania pozwolenia mimo zatarcia skazania

W takich wypadkach organy Policji podejmowały wielokrotnie decyzje odmowne. Podstawą prawną nie jest wtedy art. 15 ust 1 pkt 5) lub 6) UBiA, a – stanowiący ogólną przesłankę pozytywną wydania pozwolenia – art. 10 ust 1. UBiA, który stanowi, iż:  „Właściwy organ Policji wydaje pozwolenie na broń, jeżeli wnioskodawca nie stanowi zagrożenia dla samego siebie, porządku lub bezpieczeństwa publicznego (…)”.

Wbrew bowiem powszechnemu rozumieniu, Policja zachowała nadal szeroką swobodę w zakresie wydawania pozwoleń na posiadanie broni. Art. 10 ust 1 zawiera szereg nieostrych pojęć, pozostawiając ostatecznie uznaniu Policji, czy zawarte w nich warunki zostały spełnione. Wielokrotnie przyczyną odmowy wydania pozwolenia – mimo wykluczenia wszystkich negatywnych przesłanek z art. 15 ust 1 i wykazania ważnej przyczyny posiadania broni – była wiedza Policji o właściwościach osobistych i historii wnioskodawcy.

Przepisy naszego prawa skonstruowane są tak, iż zatarcie skazania nie powoduje automatycznie obowiązku usunięcia informacji o wyroku z KSIP. Policja więc nadal zachowuje wiedzę o obciążających zdarzeniach z przeszłości. A wiedza o popełnionym kiedyś przestępstwie wystarcza by organ Policji powziął uzasadnione wątpliwości co do spełnienia przez kandydata przesłanek z art. 10 ust 1 UBiA.

W efekcie, zatarcie skazania prowadziło niemal automatycznie do odmowy wydania pozwolenia na broń. Jest w tym pewna niekonsekwencja systemowa. Po co wymieniać w art. 15 ust 1 pkt 5) i 6) UBiA „skazania za określone przestępstwa”, jeżeli w praktyce odmowę można uzasadnić każdym, nawet przedawnionym i zatartym przestępstwem. Sądy administracyjne z zasady potwierdzają prawo Policji do swobodnej oceny warunków z art. 10 ust 1 UBiA. Niewiele spraw zakończyło się uchyleniem decyzji z uwagi na przekroczenie swobody uznania administracyjnego. Są to jednak wyjątki.

Gorący kartofel

Zapewne z uwagi na wielość spraw w sądach administracyjnych i konieczność angażowania sił i środków na ich prowadzenie, Policja w ostatnim czasie zmieniła podejście. Zamiast podejmować decyzję i brać na siebie ciężar obrony prawidłowości swego wnioskowania, Policja coraz częściej sięga po środek prawny przysługujący jej na mocy art. 15h UBiA – odwołanie od badania psychologicznego.

Zatarcie skazania nie przeszkadza więc posługiwać się Policji, zapisaną przecież w KSIP, informacją o popełnieniu przez wnioskodawcę czynu zabronionego. Odwołując się od orzeczenia psychologa, Policja opisuje czyn, sugerując, iż poprzednie badanie nie zostało przeprowadzone rzetelnie.

I w zdecydowanej większości przypadków to działa. Ponowna weryfikacja kandydata rzadko kiedy okazuje się pozytywna.

Przyczyn takiego stanu rzeczy upatruję w obawie podjęcia „ryzyka” pozytywnej decyzji, po uzyskaniu takiej wiedzy. Wiedza o popełnieniu czynu zabronionego to „gorący kartofel”, którym Policja przerzuca się z psychologiem i lekarzem. Formalnie bowiem zatarte skazanie nie stanowi obligatoryjnej przesłanki do odmowy wydania pozwolenia. Co jednak, jeżeli organ przychyli się do wniosku, a posiadacz broni popełni następnie przestępstwo? Policjant to przecież urzędnik państwowy, który może ponieść służbową odpowiedzialność za swą decyzję. Lepiej więc odmówić i spać spokojnie. Albo? No właśnie – uzyskać dokument od lekarza i psychologa, że zatarte skazanie nie stanowi przeszkody w wydaniu pozwolenia. Genialne w swej prostocie: pozytywne orzeczenie psychologa zabezpiecza tyły w razie draki, a negatywne – stanowi zewnętrzną, obligatoryjną przesłankę odmowy.

A jak zachowa się psycholog, mając w ręku gorącego kartofla? W jedyny bezpieczny – dla siebie – sposób.

Usunięcie danych z KSIP

W sukurs obywatelowi przychodzą przepisy o ochronie danych osobowych. Przetwarzanie danych osobowych bez naszej zgody przez kogokolwiek jest za zasady niedozwolone. Uzasadnieniem przetwarzania może być szczególny interes prawny przetwarzającego lub wyraźny przepis prawa. A w przypadku zatarcia skazania, dalsze przetwarzanie naszych danych osobowych w zakresie informacji o popełnieniu przestępstwa nie ma podstawy prawnej ani uzasadnienia.

Administratorem naszych danych zgromadzonych w KSIP jest Komendant Główny Policji. Zatarcie skazania stanowi uznaną przez KGP przyczynę do usunięcia naszych danych. Trudno oczekiwać od Policji stałego monitorowania KSIP w zakresie przedawnienia wyrokowania, stąd dane o zatarciu naszego skazania nie zostaną automatycznie usunięte wraz z wykreśleniem z KRK (a powinny być). Należy więc złożyć stosowny wniosek do KGP.

Pamiętajmy że gorącym kartoflem nie musi być zatarte skazanie za przestępstwo. Mogą nim być nasze mandaty drogowe. Przed złożeniem wniosku o pozwolenie na broń, warto więc sięgnąć nieco głębiej pamięcią w naszą przeszłość i rozważyć wniosek o usunięcie naszej „przeterminowanej” historii z KSIP. Usunięcie danych o przekroczeniach prawa z KSIP nie zagwarantuje nam oczywiście uzyskania pozwolenia. Zniknie jednak gorący kartofel.

Krzysztof Kuczyński