Ochrona miru domowego. Więcej odwagi Panie Ministrze!

Nowelizacja art 25 Kodeksu Karnego zawiera przełomową zmianę, przesuwającą de facto granice dopuszczalnej przez prawo obrony koniecznej. Szkoda, że...

Broń palna. Czy w Polsce można posiadać armatę?

Czy zgodnie z Ustawą o broni i amunicji („UBiA”) możemy posiadać armatę? Tak kolekcjonersko. Albo lepiej – czołg z...

OBRONA KONIECZNA z użyciem broni palnej. Część III. Strzeliłeś? Szykuj się na proces. Wskazówki praktyczne.

pobierz całe opracowanie  w formacie: Broń palna nadal jest powszechnie uznawana, również przez większość przedstawicieli organów ścigania, za narzędzie...

UŻYCZANIE BRONI PALNEJ - praktyczne kompendium.

Bogactwo sytuacji życiowych sprawia, iż użyczanie broni palnej stwarza wiele problemów. Pytanie okazuje się być nieśmiertelne. Na forach internetowych...

NOSZENIE BRONI - cz. I. Zasady ogólne.

Noszenie broni wbrew przepisom  Ustawy o broni i amunicji,  może być uznane za wykroczenie, a nawet prowadzić do przepadku...
Wpisy
Ochrona miru domowego. Więcej odwagi Panie Ministrze!
Wpisy
Broń palna. Czy w Polsce można posiadać armatę?
Wpisy
OBRONA KONIECZNA z użyciem broni palnej. Część III. Strzeliłeś? Szykuj się na proces. Wskazówki praktyczne.
Wpisy
UŻYCZANIE BRONI PALNEJ - praktyczne kompendium.
Wpisy
NOSZENIE BRONI - cz. I. Zasady ogólne.

voucher

Nietuzinkowy prezent!

Zabierz GO lub na strzelnicę!

Więcej:

Krzysztof KuczyńskiWitajcie!

Nazywam się Krzysztof Kuczyński.


Problematyką broni palnej zajmuję się od lat zawodowo, jako adwokat, oraz hobbystycznie, jako instruktor strzelectwa oraz myśliwy.

Jeżeli szukasz źródła rzetelnej wiedzy o prawie broni palnej - dobrze trafiłeś!

Zapraszam do lektury oraz osobistego kontaktu!

Pozwolenie na broń.

Chciałbyś mieć własną broń? Nie jest to takie trudne!

Więcej:

sciopa
Uncategorized

Sciopa – co dalej?

Sciopa Svindzer, a właściwie Stsiapan Svidzerski. Nie milkną echa wyroku w sprawie użycia przez niego broni w siedzibie agencji Reuters. Pisemnego uzasadnienia jeszcze nie ma. Po ogłoszeniu jego treści oraz ustnych motywów rozstrzygnięcia, w sieci jednak zawrzało. Dodam więc swoje trzy grosze.

1. Zarzut z art. 160 § 1 kk czyli: nie skrzywdziłeś, nie chciałeś skrzywdzić, ale i tak dostaniesz wyrok.

W każdym przypadku użycia broni palnej, gdy w „zasięgu pocisku” znajdzie się jakakolwiek osoba, musimy liczyć się z zarzutem z art. 160 § 1 kk. Przestępstwo to polega na stworzeniu stanu bezpośredniego zagrożenia zdrowia lub życia innego człowieka. Podejmując niebezpieczne działanie, odpowiemy więc nawet gdy nikt nie ucierpiał i nawet gdy nie chcieliśmy nikomu zrobić krzywdy.

Sprawa Sciopy nie jest pierwsza w Polsce gdzie strzelający odpowiada z art. 160 § 1 kk. Przytoczyć można choćby tezę z Wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 25.07.2018 roku w sprawie II AKa 194/18:

„Przestępstwo z art. 160 § 1 KK charakteryzuje się umyślnością. Może być popełnione zarówno z zamiarem bezpośrednim, jak i z zamiarem wynikowym. Uznać należy, że strzelając z ostrej amunicji w kierunku uciekającego na jezdnię pokrzywdzonego, po której to jezdni poruszały się samochody, oskarżony obejmował swoją świadomością możliwość narażenia ludzi, uczestników ruchu drogowego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i godził się na takie narażenie.”

Tak więc, gdy prokuratorowi nie uda się wykazać usiłowania zabójstwa (148 kk), czy usiłowania uszkodzenia ciała (art 156 i 157 kk), do których potrzebne jest stwierdzenie takiego właśnie zamiaru, zawsze pozostaje wentyl w postaci art. 160 § 1 kk.

W przypadku Sciopy mamy do czynienia z podobnym zachowaniem – oddał on dwa strzały w bliskiej odległości drugiego człowieka. To wystarczy do postawienia zarzutu.

Patrząc jednak na tezę wyroku SA w Wrocławiu, zastanowić należy się dlaczego właściciel kantoru w Piszu nie dostał właśnie takich zarzutów? Tego zapewne się już nie dowiemy, gdyż postępowania karnego nie było. Wiemy jednak tyle, że Prokurator stwierdził, iż działał on w ramach OBRONY KONIECZNEJ (szerzej o tym w innym artykule ->).

Wracając do sprawy Sciopy: problemem nie jest treść zarzutu. Problemem jest odpowiedź na pytanie, dlaczego Prokurator, a za nim Sąd, nie stwierdzili działania w obronie koniecznej?

2. Trzy fazy zdarzenia

Z ustnych motywów rozstrzygnięcia dowiedzieliśmy się, że Sąd pominął w swej ocenie wszystko to, co stało się przed samą „interakcją” Sciopy z napastnikiem. (Stoję na stanowisku, iż osoba która występowała w sprawie jako pokrzywdzony, jest w całej tej sprawie napastnikiem, więc takiej terminologii będę się trzymał).

W mojej ocenie jest to błąd, pociągający za sobą wadliwość rozstrzygnięcia.

Zdarzenie miało trzy fazy:

1. Faza I – napastnik zabiera broń w futerale i odchodzi,
2. Faza II – Sciopa wyciąga pistolet, żądając zwrotu broni i dzwoni na Policję,
3. Faza III – napastnik rzuca się na Sciopę, obezwładniając go, przed czym Sciopa oddaje dwa strzały.

Nie sposób ocenić działania Sciopy w Fazie III bez odniesienia się do sytuacji wyjściowej w jakiej znalazł się on z Fazie III

3. Faza II – groźba użycia broni.

Zarówno Prokurator jak i Sąd przechodzą do porządku dziennego nad Fazą II. A przecież to co się wtedy stało, stanowić mogło samodzielne przestępstwo – groźby karalnej. Wyciągnięcie broni znaczy przecież jedno: „zaraz Cię postrzelę lub zastrzelę”.

Sciopa wyciągnął przecież broń kierując ją w stronę napastnika, żądając realizacji określonego działania – zwrotu zabranego mu przed chwilą karabinka. Ani Prokurator, ani Sąd nie dopatrzyli się tu znamion przestępstwa. I słusznie, gdyż działanie całkowicie Sciopy było w pełni usprawiedliwione próbą odzyskania swej własności i powstrzymaniem poszkodowanego przed zaborem niebezpiecznego narzędzia – broni palnej. Sciopa swą groźbą użycia broni odpierał bezpośredni, bezprawny zamach na jego własność i chronił otoczenie przed dostaniem się broni w ręce nieuprawnionego.

Przekładając to na język prawniczy: w Fazie II Sciopa działał w ramach … tak! OBRONY KONIECZNEJ.

Powyższe tłumaczyć może, dlaczego Sąd całkowicie pominął Fazę II w swych rozważaniach. Zupełnie nie pasuje ona bowiem do koncepcji stojącej u podstaw wyroku skazującego. Dlaczego?

4. Faza III – użycie broni

Jak rozumieć należy z ustnych motywów rozstrzygnięcia, groźba użycia broni palnej, podyktowana chęcią odzyskania zabranego drugiego egzemplarza broni, nie stanowi przestępstwa i mieści się w granicach prawa.

Faza III zaczyna się w chwili, gdy Sciopa trzyma więc poszkodowanego na muszce, wybierając drugą ręką telefon na Policję, o czym informuje napastnika. I w tej sytuacji napastnik rzuca się nagle na Sciopę z pięściami. Sciopa oddaje dwa strzały, którymi – co nie ulega wątpliwości – zmierzał bardziej do odstraszenia aniżeli unieszkodliwienia (czytaj: trafienia) napastnika.

Trudno o bardziej irracjonalne zachowanie napastnika. Rzucając się do ataku na Sciopę, musiał go po pierwsze bardzo zaskoczyć. Dalsze działania Sciopy polegać musiały bardziej na odruchach niż przemyślanych zamierzeniach. Tym bardziej, iż ten przełożył pistolet do lewej ręki i zajęty był telefonem (co wykorzystał napastnik).

Rzucając się na uzbrojonego Sciopę, napastnik stworzył realne zagrożenie zabrania Sciopie nabitej broni palnej. Co więcej, w stanie silnego wzburzenia (tylko tak można uzasadnić rzucenie się z rękami przeciw uzbrojonemu mężczyźnie), powstało realne zagrożenie, iż po odebraniu broni, użyje on jej przeciwko Sciopie.

O ile w Fazie II napastnik naruszył własność Sciopy i zagroził bezpieczeństwu innych (zabór broni) o tyle w Fazie III napastnik rozszerzył krąg naruszonych dóbr na nabity pistolet i życie/zdrowie Sciopy.

W mojej ocenie Sciopa nieprzerwanie działał w ramach obrony koniecznej, chroniąc kolejno inne dobra.

5. Obrona broni przed za

borem.

W ustnym uzasadnieniu motywów rozstrzygnięcia, Sąd stwierdził że cywilny posiadacz broni nie należy do osób wymienionych w Ustawie z dnia 24 maja 2013r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, a więc …..niewłaściwe jest argumentowanie o „obronie broni”.

Jednym takim stwierdzeniem Sąd wyrzucił do kosza art. 25 kodeksu karnego.

Idąc tokiem rozumowania Sądu, dojdziemy do sytuacji, w której możemy bronić domu, torby z pieniędzmi, ale broni palnej już nie. Co z tego, że „spowodowanie utraty” broni palnej lub amunicji grozi nam samym odpowiedzialność karna (art 263 kk)..? Bronić broni nie wolno i basta!

Proszę mi wybaczyć, ale dawno nie słyszałem tak absurdalnej tezy w odniesieniu do broni palnej.

Tymczasem Sąd powinien dojść do zupełnie przeciwnego wniosku. Przepisy ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej powinien był zastosować w drodze analogii, rozpatrując działanie Sciopy w ramach obrony koniecznej. Ustawa ta definiuje bowiem katalog zdarzeń usprawiedliwiających funkcjonariuszy do użycia broni. Powstrzymania napastnika przed zaborem broni ma tu charakter uniwersalny – nie jest związany z działaniem władczym funkcjonariusza wobec innej osoby. Ma on chronić funkcjonariusza i otoczenie przed dostaniem się broni (załadowanej, gotowej do strzału) w ręce nieuprawnionego. A takie samo zagrożenie powoduje zabór broni osobie nie wymienionej w ustawie.

Nie znaczy oczywiście, że Sciopa automatycznie miałby prawo strzelać w głowę napastnika. Ale w kontekście okoliczności sprawy sposób użycia broni, w celu ochrony przed jej zaborem, był jak najbardziej adekwatny.

6. Nielegalne posiadanie broni przez napastnika

Zachowanie organów ścigania i Sądu w sprawie Sciopy dziwi też z innego powodu. W istocie, wbrew utartej linii orzecznictwa sankcjonują one zabór i nielegalne posiadanie broni.

Przytoczmy tezy dwóch orzeczeń:

Posiadaniem w rozumieniu art. 263 § 2 KK jest każdorazowe władztwo nad bronią (nie przypadkowe). Jest to pojęcie odmienne od cywilistycznego.” Wyrok SA Warszawa z dnia 23.01.2019, sygn. II AKa 198/18

Występek z art. 263 § 2 KK polegający na nielegalnym posiadaniu broni palnej może być popełniony przez działanie (np. zabór broni innej osobie), bądź przez zaniechanie (np. sprawca nie oddaje broni, na którą nie ma pozwolenia). Pojęcie posiadania występuje w prawie karnym w znaczeniu potocznym, jako „mieć, trzymać, utrzymać czy dysponować”. Inaczej mówiąc, „posiadanie” w rozumieniu prawa karnego to faktyczne władanie mieniem bądź rzeczą, bez odwoływania się cywilistycznej konstrukcji posiadania.” Postanowienie SN – Izba Karna z dnia 24.09.2009, sygn. II KK 170/09.

Takich orzeczeń jest więcej.

To magiczne oderwanie od „cywilistycznej konstrukcji posiadania” to nic innego jak objęcie pojęciem posiadania broni każdej formy wejścia w jej władztwo, w tym też cywilistycznego „dzierżenia”, czyli władztwa wykonywanego dla innej osoby.

Tymczasem Prokuratura i Sąd stanęły w obliczu „politycznej” decyzji: Ukarać napastnika za zabór i nielegalne posiadanie broni czy Sciopę za jej użycie. Na dziś wygląda, że padło na tego drugiego.

Czekamy na uzasadnienia wyroku..

adw. Krzysztof Kuczyński, LL.M.
instruktor strzelectwa

czytaj dalej
Wpisy

Prowadzący Strzelanie a nowy Regulamin PZSS

Prowadzący strzelanie – jego rola i obowiązki

Prowadzący strzelanie – bez niego nie może funkcjonować żadna strzelnica. Rolą prowadzącego strzelanie jest dbałość o bezpieczeństwo na strzelnicy, kierowanie przebiegiem strzelania i czuwanie nad stosowaniem zasad korzystania ze strzelnicy przez wszystkich użytkowników.

Opieka prowadzącego strzelanie jest warunkiem dopuszczenia osób nie posiadających pozwolenia na broń do używania broni palnej na strzelnicy. Zapraszając na strzelnicę taką osobę musimy więc sami wykazać się takimi uprawnieniami, chyba że korzystamy z pomocy innego prowadzącego. Stąd też w środowisku strzeleckim uprawnienia prowadzącego strzelanie są bardzo popularnym uzupełnienie własnego pozwolenia na broń.

Uprawnienie takie zdobywaliśmy zazwyczaj dzięki szkoleniom organizowanym przez PZSS lub LOK. I do końca 2019 roku ich uzyskanie nie przysparzało wielu trudności. Tymczasem w grudniu 2019 roku PZSS ogłosił na swej stronie internetowej nowy „Regulamin uzyskiwania uprawnień prowadzącego strzelanie”, który ma wejść w życie od 01 stycznia 2020 roku. Zawiera on kilka istotnych postanowień, które mogą dodatkowo skomplikować życie strzelających. Ale od początku.

Prowadzący strzelanie – jak uzyskać i udokumentować posiadanie uprawnień?

Pojęcie „prowadzącego strzelanie” jest zdefiniowane w Rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie wzorcowego regulaminu strzelnic. Z mocy prawa jest to osoba, która „odbyła przeszkolenie w zakresie prowadzenia strzelania oraz udzielania pomocy medycznej”.

Rozporządzenie wymienia jednocześnie podmioty, którym nadano prawo przeprowadzenia takiego przeszkolenia. Na tym kończy się regulacja prawna. Rozporządzenie nie wprowadza w szczególności  żadnych kryteriów merytorycznych, określających zakres czy tryb szkolenia. Nie definiuje też sposobu weryfikacji pozyskanej wiedzy. Prawodawca wyszedł z założenia, że wymienione tam podmioty dają wystarczającą rękojmię jakości szkoleń. W związku z tym – uznał dalszą regulację za zbędną.

Z zawartej w Rozporządzeniu definicji wynika też, że przeszkolenie to czynność jednorazowa. Obowiązki prowadzącego strzelanie możemy pełnić już po „przeszkoleniu” zorganizowanym przez wymieniony w Rozporządzeniu podmiot. Trwanie tak nabytych uprawnień nie jest ograniczonej czasowo.

Rozporządzenie nie precyzuje w jaki sposób odbycie przeszkolenia winno zostać udokumentowane. Mamy tu więc całkowitą dowolność. W praktyce najczęściej spotyka się plastikowe kartoniki w rozmiarze karty kredytowej – „legitymacje prowadzącego strzelanie”. Okazanie się taką legitymacją akceptowane jest powszechnie jako ostateczne potwierdzenie odbycia przeszkolenia.

Uprawnienie do działania w charakterze prowadzącego strzelanie uzyskujemy z mocy prawa po zakończeniu szkolenia. Tym różni się ono od „licencji”, „pozwolenia” czy też innych uprawnień, których źródłem jest władcze działanie uprawnionych organów czy podmiotów. Jako że żaden z wymienionych w Rozporządzeniu podmiotów nie „nadaje” uprawnienia prowadzącego strzelanie, nie może regulować jego zakresu, czasu trwania, nie może tego uprawnienia cofnąć czy ograniczyć.

I w takiej rzeczywistości prawnej pojawił się nowy Regulamin PZSS.

PZSS – zmiany Regulaminów od 2020 roku

Nowy Regulamin odwołuje się do § 2 ust 2 Rozporządzenia, jako podstawy prawnej jego wydania.  Moim zdaniem jest to nieprawidłowy zabieg, mający na celu jedynie podnieść doniosłość nowej regulacji. W przywołanym przepisie próżno bowiem szukać delegacji dla wydania Regulaminu przez PZSS. Ale to tylko ozdobnik. Przejdźmy do treści.

Regulamin PZSS opiera się na założeniu że przepisy powszechnie obowiązującego prawa przyznają PZSS prawo „nadawania” uprawnienia prowadzącego strzelanie (!). Znalazło to wyraz w § 2 Regulaminu, gdzie wskazano wprost, iż „Uprawnienie prowadzącego strzelanie może być nadane osobie, która spełnia łącznie następujące warunki(..)”.

Ale to nie koniec. Pan dzieli i Pan rządzi. Jak już PZSS „nadaje” uprawnienia to też decyduje o warunkach i ważności. Zgodnie z nowym Regulaminem ważność nadanych przez PZSS uprawnień uwarunkowana jest posiadaniem patentu strzeleckiego oraz licencji trenera albo sędziego lub zawodnika. Tym samym prowadzącym strzelanie, w rozumieniu Regulaminu PSZZ nie może być osoba nie należąca i płacąca składki do …PZSS.

Regulamin wprowadza swego rodzaju odstępstwo dla instruktorów strzelectwa. Osoba która ukończyła kurs instruktora strzelectwa powinna więc zgłosić się do organizatora kursu by ten zaświadczył o ukończeniu szkolenia, zawierającego zagadnienia wymienione w § 3 Regulaminu. Na tej podstawie zwalnia się z takiego instruktora z obowiązku odbycia kursu. Wydana następnie legitymacja PZSS będzie jednak ważna wyłącznie wraz z takim zaświadczeniem.

Żeby tego było mało..

Uchwalając Regulamin, PZSS oficjalnie wprowadza ścieżkę proceduralną, zgodnie z którą zaprzestanie prowadzenia szkoleń i sprowadzi swoją rolę do kontroli szkoleń organizowanych przez zewnętrzne firmy. Kontrola jest oczywiście wyłącznie uprawnieniem, a nie obowiązkiem. Firma prowadząca szkolenie ma bowiem jedynie z 7-dniowym wyprzedzeniem zgłosić do PZSS szczegółowy program kursu i wykaz kadry wykładowców. Po zakończeniu szkolenia firma szkoleniowa ma wysłać mailem do PZSS listę uczestników i dowód uiszczenia opłaty za wydane legitymacji. Nie trudno się domyślić, że tu pojawia się obowiązkowa część pracy PZSS, czyli …wydanie legitymacji.

Dwie równoległe regulacje i ich skutki

Nie sposób dostrzec jak dalece regulacja nowego Regulaminu PZSS odbiega od przepisów prawa. Powstaje pytanie w jakiej sytuacji prawnej znajdą się posiadacze nowo wydawanej legitymacji PZSS. Czy będą w ogóle mogli występować jako prowadzący strzelanie?

I tu kilka słów pocieszenia

Niezmiennie źródłem naszych praw i obowiązków jest Ustawa i Rozporządzenie. Regulamin PZSS nie został wydany z delegacji Rozporządzenia i nie stanowi źródła prawa. Takiej formy rozszerzania prawa o normy wydawane przez prywatne stowarzyszenie, polskie prawo po prostu nie zna.

Postanowienia Regulaminu PZSS obowiązywać mogą więc wyłącznie w relacjach wewnętrznych w ramach działalności związku (na zawodach organizowanych przez PZSS, egzaminach na patent strzelecki itd). Osobiście traktowałbym je przede wszystkim jako formę samoograniczenia się PZSS.

Wszelkie restrykcje dotyczące ważności legitymacji nie mogą wpłynąć na – wynikającą z prawa – kwalifikację danej osoby jako prowadzącego strzelanie. Raz wydana legitymacja stanowi przecież potwierdzenie odbycia przeszkolenia o którym mowa w Rozporządzeniu.

Ale uwaga

Dużym problemem wydaje się oficjalne wprowadzenie procedury wydawania przez PZSS legitymacji prowadzącego strzelanie osobom które nie ukończyły kursu w „jednostce organizacyjnej PZSS”.

Rozporządzenie nie określa czym jest jednostka organizacyjna, jak ma wyglądać jej udział w szkoleniu etc.  Pozostawiono tu rozsądną elastyczność związkowi. Tymczasem związek wprost przyznaje, że szkoleń prowadził nie będzie, a jedynie wydawać będzie legitymacje (!). Za wprowadzonym obowiązkiem informowania PZSS przez firmy szkoleniowe o planowanych szkoleniach nie idzie żadna pozytywna regulacja dotycząca choćby kontroli tych szkoleń, warunków ich prowadzenia czy w ogóle – faktu ich przeprowadzenia. Nie dość więc, że szkolenie prowadzić będzie komercyjny podmiot, to PZSS nie zapewnił sobie żadnych mechanizmów współudziału, współpracy czy kontroli jakości szkoleń. A to wszystko zostanie udokumentowane.

Czy prowadzący strzelanie na podstawie tak uzyskanej legitymacji budzi spełniać będzie wymogi Rozporządzenia? Ta kwestia budzi moje poważne wątpliwości. Będziemy mieli co prawda legitymację. Pamiętajmy jednak, że w razie wypadku na strzelnicy, prokurator sprawdzać będzie każdy szczegół, od naszych uprawnień i kwalifikacji zaczynając. A tam wykładnia prawa okazuje się nieubłagana. Do tego coraz częściej pokrzywdzeni i ich rodziny wykorzystują proces karny jako uproszczoną ścieżkę do uzyskania odszkodowania. Pojawia się więc dodatkowy gracz – oskarżyciel posiłkowy, któremu zależy by po wypadku, z procesu wyjść z dużym odszkodowaniem. A gdy do tego nie daj Boże okaże się że zakreślona w nowym Regulaminie ścieżka postępowania doprowadzi do nadużyć, np. w postaci fikcyjnych szkoleń, negatywne scenariusze będzie można mnożyć. Ale to tematyka na odrębne opracowanie.

Krzysztof Kuczyński
adwokat, instrukor strzelectwa

czytaj dalej
Wpisy

Myśliwi pod medialnym ostrzałem

Zapraszam do lektury artykułu, który ukazał się na początku 2016 roku na łamach Rzeczypospolitej. Mimo upływu ponad 2 lat, jego tezy zachowują swą aktualność. A rzecz w tym, iż polscy myśliwi nie przykładają należytej wagi do popularyzacji łowiectwa, edukacji społeczeństwa odnośnie potrzeby i warunków prowadzenia gospodarki łowieckiej. Efekt? Każda próba ułatwienia warunków wykonywania polowań jest torpedowana z marszu, a przy okazji dyskusji nad nowelizacjami prawa, myśliwi prezentowani są przed media jako barbarzyńcy, sadyści i relikty czasów minionych.

czytaj dalej
najbardziej rozbrojony naród europy
Wpisy

Najbardziej rozbrojony naród Europy

Statystyki posiadania broni palnej w Europie są nieubłagane. Polska plasuje się na samym końcu listy państw europejskich, jeżeli chodzi o ilość broni palnej w społeczeństwie.  Wynika to przede wszystkim z faktu, iż uzyskanie pozwolenia na broń przez dziesięciolecia było w Polsce prawem zarezerwowanym dla elit. Sytuacja się poprawia, z uwagi na istotne ułatwienia prawne wprowadzone w ostatnich latach. Gdy nagle, ze strony Brukseli nadchodzi fala restrykcji w zakresie prawa posiadania broni palnej.

Zapraszam do lektury artykułu, który ukazał się pod koniec 2015 roku na łamach „Rzeczpospolitej”. Wiele z jego tez zachowuje swą aktualność, mimo uchwalenia już tekstu Dyrektywy 91/477.

czytaj dalej
jak zdobyć pozwolenie na broń
Wpisy

Pozwolenie na broń palną. Jakie warunki trzeba spełnić?

Pozwolenie na broń palną nie jest już – jak to było przez dotychczasowe kilkadziesiąt lat – prawem zarezerwowanym dla elit. Jest to wynikiem istotnych zmian prawa wprowadzonych w ostatnich latach. Aktualnie możemy cieszyć się relatywnie przyjaznym – na tle wielu innych państw Europy – prawem dostępu do broni palnej. Nie znaczy, że polskie przepisy wolne są od błędów czy wręcz – absurdów. Przykładem może być, wywodzący się z zapisów Dyrektywy 91/477 system „celów” uzasadniających wydanie pozwolenia na broń.

czytaj dalej
legalizacja broni palnej
Wpisy

Legalizacja broni palnej – wyjąć strzelbę z szafy.

Zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy posiadania broni zgodni są w jednym: należy zdecydowanie przeciwdziałać zjawisku posiadania nielegalnej broni palnej. Nigdzie nie zewidencjonowana broń palna stanowi duże zagrożenie dla społeczeństwa, gdyż Policja nie dysponuje materiałem porównawczym wystrzelonych z niej pocisków, posiadacz nie jest zainteresowany właściwym jej zabezpieczeniem przed utratą, a obrót i miejsce jej przechowywania nie podlega żadnej kontroli władz. Mało kto uświadamia sobie przy tym jak wielu Polaków – świadomie lub nie – ma dostęp do niezarejestrowanej (czytaj: „nielegalnej”) broni.

czytaj dalej

Popular posts

NOSZENIE BRONI - cz. II. Warunki noszenia broni.

Ustawa o broni i amunicji stwierdza, iż broń i amunicję należy nosić w sposób uniemożliwiający dostęp do nich osób nieuprawnionych. Zgodnie z art 32 Ustawy zasady noszenia broni palnej...

Sciopa - co dalej?

Sciopa Svindzer, a właściwie Stsiapan Svidzerski. Nie milkną echa wyroku w sprawie użycia przez niego broni w siedzibie agencji Reuters. Pisemnego uzasadnienia jeszcze nie ma. Po ogłoszeniu jego treści...