obrona konieczna

OBRONA KONIECZNA z użyciem broni palnej – zagadnienia prawne. Część I. Prawo do obrony.

pobierz tekst w formacie:obrona konieczna z użyciem broni palnej

 1. Wprowadzenie

Obrona konieczna z użyciem broni palnej, z perspektywy prawnej, nadal nie doczekała się spójnej i jednolitej praktyki orzeczniczej, określającej jej warunki i granice. Również szkolenia strzeleckie poświęcają relatywnie mało uwagi praktyce zasad obrony koniecznej posiadaczy broni. Szkoląc, koncentrujemy się na egzaminie praktycznym, wkuciu teorii ustaw i rozporządzeń, a pozostawiamy przyszłych strzelców niejako samych sobie w zakresie tego co przysporzyć może im największych życiowych problemów. Każdy strzelec sportowy może obecnie nosić broń, a co za tym idzie – potencjalnie jej użyć. A granica między bohaterstwem, a wieloletnim więzieniem jest bardzo cienka.

W obronie koniecznej nie chodzi tylko o nasze przekonane że „musieliśmy się bronić’”. Bronimy się w istocie dwa razy – przed napastnikiem, a potem przed prokuratorem. Dysponując bronią palną, od tego jak zachowamy się względem napastnika, zależy czy obronimy się przed zarzutem popełnienia przestępstwa: zabójstwa, usiłowania zabójstwa, ciężkiego uszkodzenia ciała. Nieciekawa litania.

Przepis art. 25 kodeksu karnego to swoisty gąszcz pojęć niedookreślonych. Dają ogromne pole manewru i swobody interpretacyjnej dla prokuratorów i sądów.  Życie jest na tyle bogate, a nasze działanie jest wypadkową tak wielu czynników, że analizując przepisy, komentarze, czy nawet orzecznictwo nie jesteśmy do końca w stanie zapewnić, jak potraktuje nas poszczególny prokurator czy sędzia. Bo zdarzyć się może wśród nich „hoplofob” z którym rozmowa będzie na tak skuteczna, jak namawianie burka do wyjścia z mięsnego.

Możemy jednak zrozumieć, jakimi dyrektywami rozumowania powinien (!) się on kierować przy ocenie naszego postępowania. Możemy też naszym zachowaniem na miejscu zamachu – przed i po użyciu broni – dać dodatkowe argumenty na naszą obronę. I temu służy niniejszej opracowanie.

 2. Definicja z art. 25 kodeksu karnego.

Polski kodeks karny reguluje zasady obrony koniecznej w kilku zdaniach, składających się na cztery paragrafy art. 25 kk. Tych parę zdań wyznacza drogowskaz dla sądów oceniających wszelkie możliwe sytuacje życiowe. Nie dziwne, że nasz ustawodawca – podobnie jak to jest w innych krajach – posłużył się w nich szeregiem pojęć niedookreślonych. Niejasne jest już samo pojęcie „przekroczenia granic obrony koniecznej”. Dla każdego te granice leżą przecież gdzie indziej. Kodeks karny przytacza tylko jeden przykład takiego przekroczenia, którym jest „zastosowanie sposobu obrony niewspółmiernego do niebezpieczeństwa zamachu”. I nawet w tym kodeksowym przykładzie znajdziemy pojęcia ocenne („niewspółmierne”, „niebezpieczeństwo zamachu”).

Im dalej w las tym więcej drzew. Ustawa wyłączyła karalność przekroczenia granic obrony koniecznej pod wpływem „strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu”. I znów pole do swobody interpretacyjnej. Przecież każdy kto się broni jest przestraszony i wzburzony. Każdy też reaguje inaczej na zagrożenie. Jak więc mierzyć ten strach czy wzburzenie? I kiedy ono będzie nas usprawiedliwiać?

Żeby jeszcze utrudnić, zgodnie z nowo wprowadzonym art 25 § 2a, wyłączona została karalność obrony tzw. „miru domowego”, chyba że przekroczenie granic obrony koniecznej będzie „rażące”. Z takiego brzmienia wynikałoby, że względem intruza w naszym domu możemy bezkarnie przekraczać granice obrony, których już na ulicy przekroczyć nam nie wolno? Ale kiedy będzie to zwykłe przekroczenie, a kiedy rażące?

 3. W jakich warunkach działamy w obronie koniecznej?

Przepis Art. 25 § 1. reguluje tzw. „kontratyp obrony koniecznej” w następujący sposób:

 

§ 1. Nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem.

 

 Co oznacza zwrot „nie popełnia przestępstwa”? Stwierdzając działanie w ramach obrony koniecznej, prokurator lub sąd obowiązany jest umorzyć postępowania karne względem sprawcy czynu.

Ofiarą zamachu możemy być my sami lub osoba trzecia. Na jednych zasadach chronić możemy zarówno nasze życie, zdrowie, mienie, wolność, etc, jak i dobra osób trzecich.

Aby zastosować ten kontratyp musimy mieć do czynienia z napastnikiem, a po drugiej stroną – ofiarą jego zamachu. Nie spełni tego warunku wyciągnięcie broni w trakcie bójki (np. gdy zaczynamy przegrywać), czy też w celu odparcia ataku, który sami sprowokowaliśmy.

Czym jest „zamach”? Jest to atak, który cechuje nagłość i krótkotrwałość. Zamach wymusza naszą szybką, nagłą reakcję, gdy to musimy działać sami, bez możliwości odwołania się do pomocy Policji czy innych służb. Zamachowcem nie będzie więc uciążliwy sąsiad, puszczający przez całą noc głośno muzykę za ścianą. W ramach obrony koniecznej nie mieści się wybicie szyby dla ratowania dziecka w przegrzanym w samochodzie (jest na to odrębny przepis, też wyłączający karalność, ale z pod innymi warunkami)

Zamach musi być poza tym bezprawny. Nie możemy powołać się na obronę konieczną, jeżeli ingerencja w chronione dobro (np. wolność) odbywa się w granicach uprawnień. Przykładem jest tzw „zatrzymanie obywatelskie” w pogoni za złodziejem, czy zatrzymanie przez Policję, bądź wspomniane wyżej ratowanie dziecka zamkniętego auta.

W końcu, aby uznać że się bronimy, musimy działać ze świadomością i w celu odparcia określonego zamachu. Zabijając napastnika, który w danym czasie właśnie atakował osobę trzecią, nie będziemy mogli powołać się na ten kontratyp, jeżeli w tym czasie nie wiedzieliśmy o zagrożeniu dla nas lub osoby trzeciej czy po prostu nie działaliśmy w zamiarze obrony siebie samego lub kogokolwiek innego. Nawet to że uchyliliśmy grożące niebezpieczeństwo nie pozwoli nam powoływać się na obronę konieczną.

 4. Mamy prawo się bronić..

Najnowsze orzecznictwo sądów wyjaśnia (na korzyść ofiar) i prostuje dotychczasowe wypaczenia w zakresie oceny zachowania broniącego się. Nie budzi już wątpliwości, iż ofiara ma prawo się bronić, nie mając obowiązku uchylać się przed zamachem.

Bronić możemy się wszelkimi środkami, które są współmierne do niebezpieczeństwa zamachu (o tym będzie w drugiej części). Nie znaczy to że stosować mamy tylko takie same, albo tak samo intensywne środki, jak zastosowanych przez napastnika środki ataku. Bronią palną możemy chronić nie tylko swoje życie, ale i zdrowie. A zagrożenie takie wynikać może przecież nie tylko użycia broni palnej przez napastnika, ale też innych rodzajów broni (nóż, kij bejsbolowy, kastet etc).

Jedno z najświeższych Postanowień Sądu Najwyższego (IV KK 116/17) warto zacytować w całości:

 „Prawo do obrony koniecznej przysługuje zaatakowanemu zawsze i niezależnie od tego, czy na przykład mógł uniknąć niebezpieczeństwa związanego z zamachem przez ucieczkę, ukrywanie się przed napastnikiem, wezwanie pomocy osób trzecich, czy też poprzez poszukiwanie ochrony u znajdującego się w pobliżu przedstawiciela organów porządku publicznego. Należy podkreślić, iż ratio legis obrony koniecznej to nie tylko wzgląd na ochronę zaatakowanego dobra, ale także respektowanie zasady, iż prawo nie powinno ustępować przed bezprawiem. Osoba napadnięta ma prawo odpierać zamach wszelkimi dostępnymi środkami, które są konieczne do zmuszenia napastnika do odstąpienia od kontynuowania zamachu. [zapamiętajmy szczególnie ten fragment – przyp. autora]. Wystarczającym warunkiem uznania, że oskarżony działał w obronie koniecznej, jest ustalenie, że świadomy istnienia bezpośredniego i bezprawnego zamachu na jakiekolwiek dobro chronione prawem, zamach ten odpierał, stosując sposób obrony współmierny do niebezpieczeństwa. Nie ma przy tym potrzeby wykazywania, że oskarżony faktycznie czuł strach przed napastnikiem.”

 5. ..ale tylko w określonych granicach.

Epitet „konieczna” wskazuje, iż nasze prawo do obrony ma również swoje granice. Z resztą, jak każde inne prawo. Prawo do obrony nie jest bezwzględnie obowiązujące ani bezwarunkowe. Granice obrony koniecznej wyznacza pojęcie „współmierności działania do niebezpieczeństwa zamachu”. Jest ono kluczem do zrozumienia tego jak dalece możemy posunąć się w sytuacji zagrożenia, by nie odpowiadać karnie.

Przez wiele lat, dla broniących się z użyciem broni palnej – parafrazując dowcip z czasów minionych – „pomiędzy obroną, a obroną konieczną był taki związek jak pomiędzy demokracją, a demokracją socjalistyczną..”.

Sytuacja zaczyna się jednak poprawiać, przynajmniej w najwyższych instancjach sądowniczych.

adw. Krzysztof Kuczyński, LL.M.
instruktor strzelectwa


 SPIS TREŚCI

 Obrona konieczna z użyciem broni palnej:

Część I. Prawo do obrony.

  1. Definicja z art. 25 kodeksu karnego.
  2. W jakich warunkach działamy w obronie koniecznej?
  3. Mamy prawo się bronić..
  4. ..ale tylko w określonych granicach.

Cześć II. Formy i skutki przekroczenia granic obrony koniecznej.

  1. Wprowadzenie
  2. Ekscesy
    2.1. Działanie po ustaniu zagrożenia.
    2.2. Wyprzedzenie ataku.
    2.3. Zastosowanie sposobu obrony niewspółmiernego do zagrożenia.
  3. Usprawiedliwienie przekroczenia granic obrony koniecznej – obrona miru domowego.
  4. Usprawiedliwienie przekroczenia granic obrony koniecznej – pozostałe przypadki.

Część III. Strzeliłeś? Szykuj się na proces. Wskazówki praktyczne.

  1. Niech sąd się martwi..
  2. Pierwszy zadzwoń po Policję.
  3. Pierwsza pomoc napastnikowi?
  4. Milcz do czasu spotkania z adwokatem.
  5. „Stwórz” i zabezpiecz dowody.
  6. Stopniujmy formy użycia broni.