broń czarnoprochowa

Broń czarnoprochowa,(w skrócie „CP”), a właściwie – broń rozdzielnego ładowania, , zyskała wielu miłośników. Dzieje się to przede wszystkim z uwagi na wyłączenia zawarte w art. 11 ust 10 oraz 13 ust 1 UBiA, które – ujmując w skrócie – wprowadzają swobodę nabywania, posiadania i zbywania takiej broni, wytworzonej przed 1885 rokiem.

Broń czarnoprochowa sprzed 1885 roku.

Ustawa wprowadza cezurę czasową, tj. rok 1885, jako datę przed którą nasza broń czarnoprochowa została wytworzona. Z oczywistych względów, mało komu będzie dane posiadanie tak starego, oryginalnego egzemplarza. Swoboda posiadania i obrotu rozciągnięta została więc również repliki tak starej broni.

Jednakże należy mieć na uwadze, że wprowadzenie takiej cezury czasowej, odczytywane winno być jako nakaz uzyskania pozwolenia na nabywanie i posiadanie broni rozdzielnego ładowania wytwarzanej od roku 1886 oraz jej replik jak w przypadku dla każdej innej broni palnej.

Zwrócić należy przy tym uwagę, iż wyraźnie było wolą ustawodawcy objęcie omawianym zwolnieniem wszystkich egzemplarzy broni przystosowanej do strzelania przy użyciu prochu czarnego (dymnego). Zgodnie bowiem z art 10 ust 4 pkt 4 b) UBiA – pozwolenie do celów sportowych obejmuje m.in. taką właśnie broń.

Skąd wiemy że kupujemy replikę starej broni?

Pojawia się więc pytanie jak upewnić się co do tego czy nasza broń czarnoprochowa stanowi konstrukcję nie starszą niż 1885 rok, bądź jej replikę? Odpowiedź na tak postawione pytanie może przecież zdecydować o tym, czy nie popełniamy przypadkiem przestępstwa z art. 263 kk.

I tu wchodzimy w bardzo niebezpieczny obszar. Z dwóch powodów:

  1. roku 1885 ma być bowiem graniczną datą wytworzenia, a nie faktu „wytwarzania” broni w tym czasie. Drobna różnica semantyczna, ale może pociągać za sobą istotne konsekwencje. Według literalnego brzmienia art. 11 ust 10 UBiA, istotną jest bowiem nie data skonstruowania pierwszego egzemplarza, czy ogólnie rozumiane „wytwarzanie” określonego typu broni w roku 1885 lub wcześniej, a data wytworzenia danej jednostki broni. Wydaje się oczywistym, iż takie sformułowanie kompletnie nie odpowiada celowi omawianej regulacji. Bez znaczenia powinno być przecież to, czy mamy egzemplarz danej broni wyprodukowany w 1885, czy w 1886 roku. Ponadto, o ile jeszcze można postarać się ustalić datę wytworzenia oryginalnego egzemplarza, to jak mamy wykazać, że nasza broń to replika akurat tak starej broni, a nie jej egzemplarza wytworzonego znacznie później?
  2. Ustawa nie wprowadza pojęcia „repliki”, nakazując odwoływać się do ogólnego, słownikowego rozumienia tego pojęcia. Kwestią ocenną pozostaje więc to, czy dany przedmiot stanowi jeszcze replikę, czy tylko zawiera elementy konstrukcyjne podobne/takie same, co broń nie wymagająca zezwolenia, a co za tym idzie – jest osobnym typem broni. Zdefiniowanie pojęcia „repliki broni” samo w sobie wydaje się wyjątkowo trudnym zadaniem. Każda kopia / odwzorowanie innego przedmiotu różni się od oryginału użytymi materiałami, kolorystyką, na kształcie kończąc. Konia z rzędem temu, kto stworzy taką definicję, która pozwoli na czytelne zakreślenie granic słowa „replika” bez użycia elementów ocennych („zasadniczo”, „podobne” itp.).

Sprzedaż prochu strzelniczego.

Niewątpliwie jednak ustawodawca, stosując pojęcie „repliki” broni, zmierzał do objęcia nim urządzeń, których konstrukcja pozwala na oddawanie strzałów. Zgodnie bowiem z art. 30 ust 1 pkt 6) Ustawy o wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie wytwarzania i obrotu materiałami wybuchowymi, bronią, amunicją oraz wyrobami i technologią o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym,

Proch strzelniczy czarny (dymny) sprzedaje się pełnoletnim właścicielom replik broni palnej rozdzielnego ładowania, którzy okażą dowód tożsamości oraz Europejską kartę broni palnej

Innymi słowy, uregulowano sprzedaż prochu w celu umożliwienia używania replik do strzelectwa.

Brak kontroli replik

Co ciekawe, problem ewentualnego kwalifikowania konkretnych egzemplarzy broni rozdzielnego ładowania jako broni palnej objętej obowiązkiem uzyskania pozwolenia, nie występuje. Jest to zasługa rozsądku organów Policji, które de facto zdają się sankcjonować w ten sposób swobodę obrotu bronią rozdzielnego ładowania jako takiej, niezależnie daty wykonania pierwowzoru.

Czemu tak się dzieje? Sama cezura roku 1885 wydaje się być sztuczną, umowną datą. Ustawodawca najwyraźniej nie miał lepszego pomysłu na  zdefiniowanie tego rodzaju broni. Sięgając do historii tego uregulowania, stwierdzamy, że art. 11 UBiA w brzmieniu obowiązującym przed 2011 rokiem stanowił, iż nie wymaga uzyskania pozwolenia posiadanie „broni palnej wytworzonej przed rokiem 1850 lub repliki tej broni”. Ani słowa o rozdzielnym ładowaniu. Po nowelizacji w roku 2011 ograniczono ten zapis do broni rozdzielnego ładowania i jednocześnie przesunięto datę o 35 lat do przodu.

W ten sposób ustawodawca zapewne chciał zapewnić, iż swobodą posiadania nie będą objęte modele broni rozdzielnego ładowania, które powstały po umownej dacie wynalezienia prochu szarego (bezdymnego), za którą przyjmuje się umownie rok 1886 (Francja, przez Paula Vieille’a).

Podsumowując: pozornie proste i czytelne uregulowanie art. 11 ust 10 UBiA, może w praktyce sprawić wiele problemów przy kwalifikacji danej broni jako objętej zwolnieniem od obowiązku uzyskania pozwolenia na jej posiadanie. Paradoksalnie trudności kwalifikacyjne są bronią obosieczną, gdyż w taki sam sposób utrudniają organom Policji wykazanie, iż posiadana przez nas broń rozdzielnego ładowania nie jest repliką broni wyprodukowanej przez 1885 rokiem.

W Części II omówimy zasady obrotu bronią rozdzielnego ładowania.